Przedślubna Panika
Rozmawiają dwie koleżanki:– Dlaczego panikujesz?– Za dwa miesiące mam ślub, a nie mam sukienki, sali ani kandydata na męża…
Rozmawiają dwie koleżanki:– Dlaczego panikujesz?– Za dwa miesiące mam ślub, a nie mam sukienki, sali ani kandydata na męża…
Małżeństwo długie stażem.Żona namawia męża na wyjście do restauracji.Ten długo się wzbrania, ale w końcu ulega.Wchodzą do knajpy, na wejściu szatniarz mówi:– Dzień dobry Panie KaziuŻona:– Ten facet Cię zna?– No co Ty kochanie to jakaś pomyłka.Siadają do stolika, podchodzi kelner:– Panie Kaziu, dla pana to co zwykle?Żona jest oburzona:– Tu Cię jednak znają!– Kochanie, absolutnie, musiał mnie z kimś pomylić!Zbliża się północ, na scenę wychodzi striptizerka, rozbiera się prawie do naga.Prowadzący pyta:– Kto dla naszej lolitki zdejmie majteczki?Cała sala zaczyna skandować:– Panie Kaziu, panie Kaziu!!!!Żona jest wściekła, zgarnęła męża za fraki, wyciągnęła z knajpy, zapakowała do taksówki i po drodze bluzga na niego ile wlezie. Nagle kierowca odwraca się i mówi:– Panie Kaziu, ale takiej brzydkiej i pyskatej k**wy…
Mąż z żoną leżą w łóżku. Mąż leżąc na plecach plunął w sufit, ale plwocina nie doleciała i wylądowała żonie na czole.– Mógłbyś chociaż następny raz uprzedzić! – obruszyła się żona.Za pięć minut mąż:– Uprzedzam!Żona trwożnie schowała się pod kołdrę.Mąż pierdnął…
Po czym poznać, że blondynka używała komputera?– Po śladach korektora na monitorze.
Zamiast uprawiać seks z żoną, Zenek poprasował pościel, zmył podłogę i ugotował obiad, a żona sama dostała orgazmu.
Żona skończyła nakładać solidny makijaż i pyta męża :– No i jak ? Widać coś ?– Tak, nos Ci trochę wystaje.
Noc poślubna.– Kochanie, czy jestem pierwszym, który z tobą śpi?– Jeśli zaśniesz, to faktycznie będziesz pierwszym.
Pod nieobecność męża żonka zabawia się z wibratorem. Nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera je, chowając sprzęt w ręce za plecami. W drzwiach widzi nieszczęśliwego, załamanego męża ze łzami w oczach. – Kochanie, co się stało? Dlaczego wracasz tak wcześnie z pracy i dlaczego płaczesz? – Wylali mnie, po tylu latach, a na moje miejsce kupili maszynę!
Marian wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona Helena tym widokiem pyta: – Myślisz, że to Ci w czymś pomoże? – Oczywiście – odpowiada Marian.- Muszę jakoś zobaczyć ile ważę.
Zachciało nam się z żoną urozmaicenia w łóżku. Postanowiliśmy się zamienić miejscami. Teraz ona śpi od ściany, a ja z brzegu.