Teoria Względności
Siedział facet na balkonie, nagle patrzy, a tumu ślimak łazi po barierce. Facet się zdenerwował i pstryknął ślimaka, tak, że ten spadł z barierki z dziesiątego piętra. Minął rok i nagle słyszy facet dzwonek do…
Siedział facet na balkonie, nagle patrzy, a tumu ślimak łazi po barierce. Facet się zdenerwował i pstryknął ślimaka, tak, że ten spadł z barierki z dziesiątego piętra. Minął rok i nagle słyszy facet dzwonek do…
Idzie sobie żółw, spotyka drugiego bez pancerza. Pyta:– Co Ci się stało?– Aaa… uciekłem z domu.
W nocy kobieta z latarką wypada z krzykiem z lasu prosto na mężczyznę. Ten pyta:– Co się stało?– Byłam w lesie, usłyszałam hałas, świecę latarką i nagle ktoś krzyczał NIEDŹWIEDŹ, to zaczęłam uciekać.– Proszę pani,…
Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies był kiepski bo wprowadził go w najgorszy ruch, prosto na ulicę. Auta hamują, pisk opon, zamieszanie. Facet w końcu przeszedł. Stanął na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Ktoś…
Wiosna. Po mroźnej, długiej zimie mały niedźwiadek wytacza się z jaskini.Wychudzony, chwieje się na łapkach, oczka ma podkrążone. Zaniepokojona mama niedźwiedzica pyta:– Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji,…
Weterynarz uczy pomocnika, jak należy koniowi podawać środek przeczyszczający:– Bierzesz tę rurkę, wsuwasz ją koniowi do pyska, tak do połowy, wkładasz tabletkę i dmuchasz… Zrozumiałeś? Idź, tak zrób…Po godzinie, zataczając się, pojawia się pomocnik.– No…
W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego…
Przychodzi dwóch panów do weterynarza trzymając na smyczy nosorożca.– Panie doktorze, mamy tu samicę nosorożca, ale nie chce się parzyć!– Może jest z Elbląga?– Z Elbląga, a dlaczego?– No… bo moja żona jest z Elbląga.
Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:– Co ty robisz z tym pingwinem?– A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.Kolega na to:– Zaprowadź go do ZOO.Po paru…
Przychodzi koń do baru, kopytkiem stuk – puk w kontuar i zamawia:– Małe piwko proszę…Barman na to:– Panie koniu, wczoraj pan tak pochlał, że padł pan pod tym barem jak nieżywy, przedwczoraj koledzy musieli pana…
Facet postanawia unieszkodliwić swoją teściową. Wpada więc do sklepu zoologicznego.– Panie są jadowite węże??– Nie ma– A jadowite pająki?– Też nie ma.– A co k*rwa jest jak nic nie ma?– Są pelikany.– A one są…
Złodziej włamał się do cudzego domu i szpera w poszukiwaniu łupu. Nagle odzywa się głos:– Jezus cię widzi…Złodziej zbladł, choć nie widział w ciemnościach, kto mówi.– Przecież dom miał być pusty do końca tygodnia –…
Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna– Przepraszam… czyj był ten rottweiler przed barem…– Mój! – podnosi się potężny brodacz – Ale jak to „był”?– Bo mój jamnik go zabił…– Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!?–…
Mama wybrała się z Jasiem na spacer:– Zobacz synku pająk je biedronkę.– Mamusiu, a co to jest dronka?
Złodziej upatrzył sobie duży dom, w którym nie świeciło się żadne światło. Po wybiciu szyby, wszedł do domu. Idzie przez salon świecąc sobie latarką, nagle słyszy głos:– Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.Złodziej się tym…
K(siądz): Strasznie zgrzeszylem, wstydzę się nawet o tym powiedzieć…B(iskup): No jak już tutaj jesteś to mów.K: No bo wie biskup… Kota ochrzciłem.B: Co ksiądz zrobił?!K: Kota ochrzciłem. Przyszła kobieta, prosiła, błagała i dobrze zapłaciła, więc…
Na polance stoi połóweczka.Idzie zajączek i mówi:– O! Popitka.Idzie lisiczka i mówi:– O! Popitka i zagryzka.Idzie wilk i mówi:– O! Popitka, zagryzka i ruda lala.Idzie niedźwiedź i mówi:– O! Popitka, zagryzka, ruda lala i jest…
Wilk odbiera komórkę.– Słucham, mamusiu!– Czy dzisiaj też wrócisz późno jak zwykle?– A dlaczego pytasz?– Bo upiekłam Ci pyszne ciasteczka, te co lubisz!– Nie zjem chyba ani jednego… Przed chwilą zjadłem całą babkę.
Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:– Karmisz kota?– Tak.– A rybki?– Kochanie… To nie był łatwy wybór.
Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:– Węgiel przywiozłem!Na to koń, który prowadził wóz odwraca się i mówi:– Jasne, Ty przywiozłeś!