Wyleczony
Zenkowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował z usług swojego psychologa. Po pewnym czasie spotyka go na ulicy:– Nawet Pan nie wie, jak świetnie się…
Zenkowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował z usług swojego psychologa. Po pewnym czasie spotyka go na ulicy:– Nawet Pan nie wie, jak świetnie się…
– Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!– Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry… A jak to zrobił?– Powiedział jej, że wszystkie jej choroby to oznaka…
Przychodzi facet do seksuologa i skarży mu się, na dziwną przypadłość, mianowicie podczas stosunków słyszy głośne gwizdy. – A ile szanowny Pan ma lat? – pyta lekarz specjalista… – 53 odpowiada pacjent – To co Pan chciał słyszeć oklaski?
Szpital.– Panie doktorze, jednak mam pewną prośbę.– Proszę się nie martwić, leży pan już na stole, a ja operuję od 10 lat.– Rozumiem, panie doktorze, ale jednak zdecydowanie proszę, żeby…– Cicho!– Ale jednak…– Niech pan…
Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:– Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.– No cóż – wyrokuje lekarz – trzeba będzie go leczyć.– Ale czym?!– Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem…
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. Lekarz pyta:– Co się pani stało?– A, rozlałam pół litra na ulicy.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:– Panie doktorze, ludzie zaglądają mi do okna.– To nic dziwnego, jest pani bardzo ładna.– Tak, ale ja mieszkam na 10 piętrze.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:– Panie doktorze mój mąż ma nerwicę.– To nic strasznego, potrzebny mu jest tylko i wyłącznie spokój.– No właśnie! Sto razy dziennie mu powtarzam!
Przychodzi baba do lekarza logopedy. Jąka się, sepleni, charcze, jęczy i wyje, ma łzy w oczach, aż w końcu udaje jej się wykrztusić:– Panie doktorze… Co mi jest?– Trudno powiedzieć.
Idzie facet do dentysty i pyta się:– Panie, a czemu to ceramiczny kibel kosztuje 300 zł, a ceramiczny ząb 1000 zł?Na to dentysta:– Bo kiblem się niewygodnie gryzie.
Przychodzi baba do lekarza:– Bolało mnie, panie doktorze.– A gdzie?– Na dworcu głównym.– Ale w którym miejscu?– Na trzecim peronie.
Gabinet dentystyczny. Pacjent w najdroższym garniturze, ze złotym rolexem wielkości talerzyka na przegubie, spinkami z diamentami jak wiśnie, ze stojącymi obok dwoma ochroniarzami o byczych karkach. Dentysta prosi na fotel i każe otworzyć usta. Patrzy,…
– Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co mam robić? Co robić?!!!– A czemu mąż sam do mnie z tym nie przyszedł?– Bo jeszcze o tym nie wie.
Pacjent pyta się lekarza:– Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?– Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować jej przyczynę.– Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszych dzieci.
Wraca Zenek od lekarza i już od progu woła do żony:– Jolka, nie jedz dzisiaj kolacji.– A to dlaczego? – Pyta żona.– Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
– Panie doktorze, zjadłem pizzę razem z opakowaniem. Czy teraz umrę?– No cóż, wszyscy umrzemy.– Wszyscy umrzemy?! O Boże, co ja zrobiłem!
Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. Lekarz pyta:– Co się panu stało?– Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.
Lekarz leczy pacjenta, zdalnie. Pacjent dziękuje Bogu. Osobiście.
W samolocie rozlega się nagle przez głośnik:– Czy na pokładzie jest może lekarz?Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota.Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:– Czy na pokładzie jest może pilot?