Cudotwórca
– Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!– Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry… A jak to zrobił?– Powiedział jej, że wszystkie jej choroby to oznaka nadchodzącej starości…
– Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!– Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry… A jak to zrobił?– Powiedział jej, że wszystkie jej choroby to oznaka nadchodzącej starości…
Dlaczego nasz sąsiad dał swojemu synowi na imię Hamlet?– Jego syn czy nie jego? …oto jest pytanie!
– Słyszałam, że chcesz wrócić do swojego męża?– Pewnie że chcę, już nie mogę się patrzeć jak sobie spokojnie żyje!
Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki:– Zuzka, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!– A ty teraz jesteś w domu?– Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni.Zuzka rozłącza rozmowę i mówi szeptem:– No to ch*j bombki strzelił…– Kto dzwonił?– Twoja żona.
Rozmawiają dwie koleżanki:– Pamiętasz jaka była moda 10 lat temu?– Nie, ale jak patrzę na ciebie to sobie przypominam.
– Nie macie żadnej atrakcji dla zagranicznych gości?– Mieliśmy, ale tydzień temu wyszła za mąż.
Wczoraj w knajpie jakiś koleś zaczął zarywać do mojej kobiety jak poszedłem do kibla.Jak to zobaczyłem to podszedłem do niego i mówię:– Weź gościu wypier*alaj stąd, najlepiej to skocz se z mostu albo pod autobus.Koleś się ulotnił, a moja kobieta zachwycona:– Bardzo mi się podoba jak jesteś o mnie zazdrosny.A ja do niej– Nie o to chodzi, po prostu przedstawiłem mu kilka lepszych opcji niż twoje towarzystwo.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:– Panie doktorze, ludzie zaglądają mi do okna.– To nic dziwnego, jest pani bardzo ładna.– Tak, ale ja mieszkam na 10 piętrze.
Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:– Za ten czyn zapłacisz krwią!Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:– Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!– Oj, nie marudź! – mówi wąż. – Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
– Kochanie, powiedz mi coś, żebym się poczuła taka bardziej kobieca.– Nie potrafisz parkować.