Przejdź do treści

Przyjechali Twoi rodzice

Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdty ich małżeńskiego łoża wystają cztery nogi.Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go… żona:– Kochany, przyjechali twoi rodzice, polożyli się w naszym łóżku. Czy już się z nimi przywitałeś?

Bezzębna

Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi:– Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby!– Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!

Obudź mnie o piątej

Pewne małżeństwo ma „ciche dni”. Wieczorem mąż pisze do żony: Stara, obudźmnie o piątej.Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: StaryWstawaj, już piąta.

Obok Jubilera

Żona dzwoni do męża:– Gdzie ty znowu siedzisz?!– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?– Tak, najdroższy…– No, to ja piję w barze obok.

Rudy Nie Pije

Spotyka się dwóch znajomych po latach i jeden namawia drugiego:– Chodź, idziemy się napić do baru.– Ale ja nie mam grosza przy duszy – odpowiada drugi.– Jest dobrze. Ja stawiam.Poszli do baru, wypili trochę alkoholu, ale godzina była późna i ten biedny naje*any mówi:– Już jest późno, nie będą już podawać alkoholu, zaraz zamykają.– Jest dobrze. Mam w domu jeszcze flaszkę. Na dwóch starczy. – Odpowiada spokojnie pijany bogacz.Poszli do niego do domu, gospodarz mówi:– Idź do salonu, rozgość się, ja zaraz przyniosę flaszkę i zagryzkę.Rozeszli się w dwie strony. Zaraz gość przybiega z salonu do kuchni zataczając się i mówi:– Stary słuchaj, w twoim salonie jest twoja żona z jakimś rudym w łóżku.Na co gospodarz odpowiada:– Jest dobrze. Rudy… 

Obok Żony

– Halo, czy to pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co mam robić, co robić?!!!– Najpierw proszę się uspokoić.– …– Halo, jest Pan tam?– Jestem. OK, już jestem spokojny. Co dalej?– Jest pan obok żony?– No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę w kąpieli i piję piwo.

Mikołajowa

Kłóci się mąż z żoną. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o wszystko, krzyczy… W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem: – Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja. – Jak to?  Może by częściej z prezentami w świat wyjeżdżał…