Przejdź do treści

To Był On

    W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz
    schwytał liska i zapytał:
    – Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
    Na co sprytny lisek odpowiedział:
    – Nie!
    A tak naprawdę to był on.

    Oziębła

      Przychodzi dwóch panów do weterynarza trzymając na smyczy nosorożca.
      – Panie doktorze, mamy tu samicę nosorożca, ale nie chce się parzyć!
      – Może jest z Elbląga?
      – Z Elbląga, a dlaczego?
      – No… bo moja żona jest z Elbląga.

      Jezus cię widzi

        Złodziej włamał się do cudzego domu i szpera w poszukiwaniu łupu. Nagle odzywa się głos:
        – Jezus cię widzi…
        Złodziej zbladł, choć nie widział w ciemnościach, kto mówi.
        – Przecież dom miał być pusty do końca tygodnia – pomyślał sobie.
        – Jezus cię widzi… – odzywa się znowu. Złodziej zaświecił w końcu latarką w kierunku głosu. Na drążku siedziała papuga. Odetchnął z ulgą.
        – Cześć, jestem Maria – powiedziała papuga.
        – Maria? To to głupie imię dla ptaka – zaśmiał się złodziej.
        – Może i tak, ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana.

        Widok

          Chłopak dzwoni do blondynki:
          – Jak tam kochanie przygotowania do podróży?
          – Wiesz Misiu, można powiedzieć, że jedną nogą jestem w Polce, a drugą już w Tunezji.
          – Eee to Włosi niezły widok mają.