Nerwica
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze mój mąż ma nerwicę.
– To nic strasznego, potrzebny mu jest tylko i wyłącznie spokój.
– No właśnie! Sto razy dziennie mu powtarzam!
Flaszka Na Ulicy
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. Lekarz pyta:
– Co się pani stało?
– A, rozlałam pół litra na ulicy.
Trudno Powiedzieć
Przychodzi baba do lekarza logopedy. Jąka się, sepleni, charcze, jęczy i wyje, ma łzy w oczach, aż w końcu udaje jej się wykrztusić:
– Panie doktorze… Co mi jest?
– Trudno powiedzieć.
Drugi Etat
Przychodzi baba do lekarza. Po dokładnym badaniu lekarz mówi:
– Długo pani nie pociągnie.
– To samo powiedział mój znajomy weterynarz.
– Ja też jestem weterynarzem.
– To co pan tu robi?
– A tak sobie dorabiam.
Wskrzeszenie
Babcia i dziadek oglądają program uzdrowiciela w telewizji. Cudotwórca polecił, by wszyscy, którzy chcą być wyleczeni, podeszli do telewizora, położyli jedną dłoń na odbiorniku, a drugą w tym miejscu, które ma być wyleczone. Babcia wstała i powoli pokuśtykała do telewizora, położyła na nim prawą rękę, a lewą na ramieniu dręczonym przez artretyzm, który sprawiał jej wiele bólu. Potem dziadek wstał, podszedł do telewizora, położył na nim prawą rękę, a lewą na kroczu. Babcia skrzywiła się i powiedziała:
– Chyba nie zrozumiałeś. Celem tej terapii jest wyleczenie choroby, a nie wskrzeszenie zmarłego.
Kuracja
Przychodzi gruba baba do lekarza.
Lekarz pyta:
– Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
– Tak, biorę.
– A ile?
– Ile, ile… Aż się najem!
Zapłata Za Węgiel
Przychodzi baba do lekarza.
Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu
do płacenia.
Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
– Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:
– „No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”.
Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże spojrzał na babę i zapytał:
– Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
– Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
Robótki Na Drutach
W wiejskim ośrodku zdrowia:
– Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a mąż to się w ogóle nie zastanowi…
– Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
– Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
– A kupiła pani te prezerwatywy?
– Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach…
- 1
- 2
- Następne »