Przejdź do treści

Wesoły Patrol

    Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
    – Komisariat Policji, słucham?
    – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3?
    – Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, krzyki…
    – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia sobie obejrzą, fajne wyszły!

    Czy to już Berlin?

      Policja zorganizowała konkurs „Bezpieczna jazda”. Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie prędkości przejedzie przepisowo miał dostać nagrodę 1000 zł. Policjanci stoją w krzakach, mandaty się sypią, aż wreszcie powoli nadjeżdża mercedes. Zatrzymują kierowcę, salutują i mówią:
      – Gratulujemy, jechał pan z przepisową prędkością. W nagrodę otrzymuje pan 1000 zł. Co zrobi pan z tymi pieniędzmi?
      Facet drapie się po głowie i po chwili mówi:
      – Wie pan, chyba wreszcie zrobię kurs prawa jazdy.
      Na to odzywa się jego żona:
      – Niech panowie nie słuchają, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu…
      Na to z tylnego siedzenia babcia:
      – Mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy!
      Ktoś puka z bagażnika:
      – Czy to już Berlin?

      Sprawa życia i śmierci

        Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
        – Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
        – Tak, panie władzo… Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
        – Ach, tak? Dlaczego?
        – Naga kobieta czeka na mnie w domu.
        – Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
        – Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.

        Zasady

          Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość.- Proszę Pana – powiada policjant – kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad: musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał…