Ciepło Zimno
Nauczyciel wyjaśnia dzieciom:– Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, a zimno powoduje kurczenie się. Czy ktoś poda jakiś przykład?Zgłasza się Jasiu:– W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie.
Nauczyciel wyjaśnia dzieciom:– Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, a zimno powoduje kurczenie się. Czy ktoś poda jakiś przykład?Zgłasza się Jasiu:– W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie.
Jasiu zaczepia nauczycielkę i pyta:– Czy można ukarać kogoś za to czego nie zrobi?– Jasne, że nie.– A to nie odrobiłem pracy domowej.
Jasio wraca zapłakany ze szkoły.– Dostałem jedynkę! – mówi mamie.– Dlaczego?– Bo nie odpowiadałem, jak mnie pani pytała.– A dlaczego nie odpowiedziałeś?– Bo pani powiedziała, że kto się odezwie na lekcji, dostanie jedynkę!
Jeździ Jasio na rowerku wokół domu i woła:– Mamusiu,zobacz, jadę bez 1 ręki!– Mamusiu,zobacz, jadę bez obu rąk!– Mamusiu,zobacz,jadę bez zębów!
– Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?– Byłeś. Ale cię oddali…
Idzie Jasiu do mamy i mówi:– Mamo dzisiaj na lekcji robiliśmy eksperymenty.– Dobrze Jasiu, a na którą masz jutro do szkoły?– Do jakiej szkoły?
Nauczycielka kazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: „Matka jest tylko jedna”. Na drugi dzień pani pyta się dzieci.– No dzieci przeczytajcie co napisaliście – może zaczniemy od Małgosi.– Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.– Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek– Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.– Pawełku 5 siadaj.Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.– Jasiu a ty, co napisałeś?– W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:Matka! Jest tylko jedna!
Mama wybrała się z Jasiem na spacer:– Zobacz synku pająk je biedronkę.– Mamusiu, a co to jest dronka?
Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym: ”znam całą prawdę”. Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:– Znam całą prawdę …Na co matka:– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:– Tato, znam całą prawdę …Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:– Znam całą prawdę …Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:– W takim razie chodź, uściskaj ojca.
Nauczycielka pyta Jasia:– Kim jest twój ojciec?– W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym.– Jak to?!– No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze …