Przejdź do treści

Trudny Wybór

    Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:
    – Karmisz kota?
    – Tak.
    – A rybki?
    – Kochanie… To nie był łatwy wybór.

    Chrześniak

      K(siądz): Strasznie zgrzeszylem, wstydzę się nawet o tym powiedzieć…
      B(iskup): No jak już tutaj jesteś to mów.
      K: No bo wie biskup… Kota ochrzciłem.
      B: Co ksiądz zrobił?!
      K: Kota ochrzciłem. Przyszła kobieta, prosiła, błagała i dobrze zapłaciła, więc się skusiłem.
      B: Ile zapłaciła?
      K: 5 tysięcy.
      Biskup klepie księdza po ramieniu i spokojnie mówi:
      B: No to proszę przygotowywać kota do bierzmowania.

      Kto Karmił Kota

        – Janek – woła rano żona – Ty wczoraj dawałeś jeść kotu?
        – Tak, ja.
        – Ty dawałeś. Ty go zakop.