Przejdź do treści

Oszczędny

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.– Co ty robisz? – pyta go żona.– Przecież przewracać kartki można i po ciemku.

Szczery Tata

– Tatusiu, przekonałam się, że mąż mnie zdradza. co mam robić?– Poczekaj, aż wróci mama. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie.

Czy to już Berlin?

Policja zorganizowała konkurs „Bezpieczna jazda”. Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie prędkości przejedzie przepisowo miał dostać nagrodę 1000 zł. Policjanci stoją w krzakach, mandaty się sypią, aż wreszcie powoli nadjeżdża mercedes. Zatrzymują kierowcę, salutują i mówią:– Gratulujemy, jechał pan z przepisową prędkością. W nagrodę otrzymuje pan 1000 zł. Co zrobi pan z tymi pieniędzmi?Facet drapie się po głowie i po chwili mówi:– Wie pan, chyba wreszcie zrobię kurs prawa jazdy.Na to odzywa się jego żona:– Niech panowie nie słuchają, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu…Na to z tylnego siedzenia babcia:– Mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy!Ktoś puka z bagażnika:– Czy to już Berlin?

Przyjaźń

Przyjaźń między kobietami:Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek… żadna nie potwierdziła…. Przyjaźń między mężczyznami:Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 – że jeszcze jest…

Dociekliwa

Po trzech latach małżeństwa żona wciąż dopytuje męża z iloma kobietami spał:– No dalej, nie bądź taki jęczy małżonka powiedz z iloma…– Kochanie, odpowiada mąż, gdybyś dowiedziała się z iloma, to byś już dawno się ze mną rozwiodła…I tak to trwało… Aż pewnego razu żona mówi:– No dobra, umówmy się tak. Ty wyliczysz z iloma kobietami spałeś, a ja się NIE obrażę…Mąż spojrzał na żonę podejrzliwie, ale powiedział:– Przysięgasz, że się nie obrazisz?– Przysięgam! – odpowiedziała żona. A teraz licz!No i mąż zaczyna wyliczać:– Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, TY, dziewięć, dziesięć…

Dobranoc Krystyna

Małżonkowie zgasili światło i położyli się do łóżka.–Bądź raz czuły – prosi żona – i powiedz mi przed snem coś miłego… Na przykład: kochanie moje najsłodsze!–Kochanie moje najsłodsze.–Powiedz jeszcze: mój najdroższy skarbie!–Mój najdroższy skarbie.–A teraz wymyśl coś sam.–Dobranoc, Krystyna!

Wóz Strażacki

Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.– Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące – zwierza się przyjacielowi – W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów – dziewczyna szlochając dodaje – Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.