Nic z tego nie będzie
Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.– Daj spokój – mówi mąż – nic z tego nie będzie.– Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło.
Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.– Daj spokój – mówi mąż – nic z tego nie będzie.– Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło.
Świeżo zaślubiona kobieta poszła do swojej przyjaciółki.– No i jak ci się z nim żyje? – spytała przyjaciółka.– Fatalnie – zaczęła się skarżyć panna młoda – Je jak świnia, nie myje się, śmierdzi jak skunks i wszędzie zostawia swoje brudne ciuchy. Jak patrzę na niego to robi mi się mdło i prawie nie jem, bo nic nie mogę przełknąć.– Cóż – odrzekła przyjaciółka. – Dlaczego go nie zostawisz?– Jeszcze trochę. Najpierw chcę z pięć kilo schudnąć.
– Właśnie rozwiodłam się z mężem.– Czemu?– Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym.– Uważał, że jest Bogiem.
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:– Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?– Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię bije.
Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:– Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry…– Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie… – wzdycha mąż.
– Weź mnie – namiętnie mruczy żona.– Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!
Mąż mówi do żony:– Czy zdjęłaś już majtki bo zaraz hydraulik przyjdzie ?– A co nie mamy już pieniędzy ?– Pytam czy z kaloryfera zdjęłaś ?
– Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam?– Dlaczego ty stale dążysz do kłótni?!
Fąfarowa szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:– Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!– Po co te twoje głupie komentarze?– Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem…
Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.– Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!