Prezent Od Żony
Facet spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.Skąd masz ten mundur ??? To prezent od żony.Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka !!!
Facet spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.Skąd masz ten mundur ??? To prezent od żony.Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka !!!
– Sąsiedzi nas nienawidzą?– Czemu?– Pamiętasz jak robiliśmy ognisko w moim ogródku?– Tak, było bardzo sympatycznie.– Pamiętasz gdy nagle zobaczyliśmy straż pożarną i ogień w domu po drugiej stronie ulicy? Pobiegliśmy zobaczyć co się stało, przed domem stali zapłakani właściciele?– Pamiętam.– No właśnie. Trzymaliśmy jeszcze w rękach kijki z kiełbaskami?
Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:– Ale wczoraj wróciłeś nachlany!– Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!– Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:– Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?Babcia:– Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:– Dlaczego pani nie je?Babcia na to:– Czekam na zęby.
Kłóci się mąż z żoną. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o wszystko, krzyczy… W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem: – Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja. – Jak to? Może by częściej z prezentami w świat wyjeżdżał…
– Wiem że mnie zdradziłeś! – szlocha żona włamywacza.– Ależ duszko czemu ci to przyszło do głowy? – pyta małżonek– Bo nie było cię całą noc, a w gazetach nie ma żadnej wzmianki o włamaniu.
Żona do męża:– Kochanie powiedz mi coś słodkiego…– Nie teraz, jestem zajęty.– Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego…– Naprawdę, teraz nie mam czasu.– Ale kochanie, chociaż jedno słówko…– Miód do k***y nędzy i o*******l się!
Mąż przygląda się jak jego żona uczy psa służyć.– Daj spokój kochanie, to się nie uda…– Uda się, uda. Z tobą też mi na początku nie wychodziło.
Małżonka czyta mężowi fragment z czytanej właśnie gazety:„Każdy dobry seks ma swój początek w głowie…”– Widzisz kochanie! – mąż na to – … a ty ciągle: „do buzi nie, do buzi nie…”
Żona wysyła męża – policjanta do sklepu po zapałki:– Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły – dodaje.Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:– Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się palą.