Przejdź do treści

Budżet Domowy Jasia

    W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
    – Aniu, co robi twój tata?
    – Jest nauczycielem.
    – A ile zarabia?
    – 4000 zł.
    – A mama?
    – Mama jest bibliotekarką i zarabia 3500zł.
    – To ile wynosi wasz budżet?
    – 7500 zl miesięcznie.
    – Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
    – Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 5000 zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 4500 zł, nasz budżet wynosi 50 000 euro miesięcznie.
    – Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić…
    – Zwisa mi to, przynajmniej żyjemy jak ludzie…

    Ojciec Moich Dzieci

      Facet poszedł do supermarketu i zauważył że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem.
      Podszedł do niej a ona powitała go ciepło. Był zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć skąd ją zna.
      – Czy my się znamy?- zapytał
      -Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci- odpowiedziała
      Teraz, jego umysł cofnął się do czasu kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie i powiedział:
      -To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego z którą się kochałem na stole bilardowym,
      a wszyscy moi koledzy gapili się stojąc wokół dopóki twój chłopak przywalił mi w kijem w tyłek?
      Ona spojrzała mu w oczy i powiedziała spokojnie:
      -Nie, jestem nauczycielką pańskiego syna.

      Nie Do Ukarania

        Jasiu zaczepia nauczycielkę i pyta:
        – Czy można ukarać kogoś za to czego nie zrobi?
        – Jasne, że nie.
        – A to nie odrobiłem pracy domowej.

        Groźne Zarazki

          Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
          – Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
          Zgłasza się Jasio:
          – Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
          – I co?
          – No i zdechł.

          Najlepszy Przyjaciel

            Ojciec Jasia poszedł na zebranie. Nauczycielka:
            – U pana syna znaleziono marihuanę!
            – Mówił skąd ją ma?
            – Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.
            Ojciec powstrzymując łzy:
            – Naprawdę tak powiedział?

            Czworonożny Przyjaciel

              Nauczycielka do Jasia:
              – Kto jest najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka?
              – Łóżko, proszę pani …

              Ciepło Zimno

                Nauczyciel wyjaśnia dzieciom:
                – Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, a zimno powoduje kurczenie się. Czy ktoś poda jakiś przykład?
                Zgłasza się Jasiu:
                – W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie.

                Wyłupiaste Oczy

                  Na lekcji biologi Jaś mówi do nauczycielki:
                  – Proszę pani, co to jest za zwierzę: ma wyłupiaste oczy i bardzo długie czułki?
                  – Nie wiem Jasiu, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
                  – Teraz ma pani okazję. To coś chodzi pani po ramieniu.

                  Głupia Małgosia

                    Przychodzi Jasio do przedszkola i pyta się pani:
                    – Czy dzieci mogą mieć dzieci?
                    Pani odpowiada:
                    – W żadnym wypadku!
                    Jasio odwraca sie do Małgosi i mówi:
                    – I widzisz głupia!

                    Żajebany Rowerek

                      Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
                      Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
                      No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
                      Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
                      Co to jest, zielone i pływa w stawie?
                      A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
                      Ża, ża, ża…
                      Pani na to:
                      Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
                      Jasiu:
                      Ża, ża, ża…
                      Pani:
                      Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
                      Jasiu:
                      Ża, ża, żajebali mi rowerek!

                      Matka Jest Tylko Jedna

                        Nauczycielka kazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: „Matka jest tylko jedna”. Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
                        – No dzieci przeczytajcie co napisaliście – może zaczniemy od Małgosi.
                        – Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
                        – Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
                        – Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
                        – Pawełku 5 siadaj.
                        Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
                        – Jasiu a ty, co napisałeś?
                        – W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
                        Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
                        Matka! Jest tylko jedna!

                        Dobre Maniery

                          Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: „Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”
                          – Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.
                          – To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.
                          – Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
                          – Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa „toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
                          Na co jasiu odpowiedział:
                          – Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.

                          Babka Wielkanocna

                            Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci :
                            -Co najczęściej jecie na Wielkanoc?
                            Rękę podnosi Jasiu i mówi:
                            -Ja zawsze jem babkę z jajami.

                            Święty

                              W szkole:
                              – Jasiu, podejdź do tablicy.
                              – Nie mogę.
                              – A dlaczego nie możesz?
                              – Bo się modlę!
                              – A o co się modlisz?
                              – O to, żeby mnie Pani nie wzięła do tablicy!

                              Ryzyko Wkalkulowane

                                Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej.
                                Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła.
                                Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę.
                                Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
                                – Jasiu uważaj bo oślepniesz!
                                Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
                                – Pierdolę, zaryzykuję na jedno oko.

                                Skarpetki Wiedzy

                                  Nauczycielka do Jasia:
                                  – Jasiu, dlaczego nie było Cię wczoraj w szkole?
                                  – Bo mama wyprała mi skarpetki.
                                  – I to był powód, żeby nie iść na sprawdzian?
                                  – Nie, proszę pani, ale na tych skarpetkach miałem ściągę.