Przejdź do treści

Wyleczony

    Zenkowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował z usług swojego psychologa. Po pewnym czasie spotyka go na ulicy:
    – Nawet Pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji!
    – A jak on to zrobił?
    – Kazał mi obciąć nogi od łóżka.

    O To Chodziło

      Szpital.
      – Panie doktorze, jednak mam pewną prośbę.
      – Proszę się nie martwić, leży pan już na stole, a ja operuję od 10 lat.
      – Rozumiem, panie doktorze, ale jednak zdecydowanie proszę, żeby…
      – Cicho!
      – Ale jednak…
      – Niech pan zamilknie, albo każę dać panu zastrzyk usypiający!
      – Dzięki Bogu… O to właśnie mi chodziło…

      Terapeuta

        Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:
        – Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
        – No cóż – wyrokuje lekarz – trzeba będzie go leczyć.
        – Ale czym?!
        – Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem…

        Ceramiczny Usmiech

          Idzie facet do dentysty i pyta się:
          – Panie, a czemu to ceramiczny kibel kosztuje 300 zł, a ceramiczny ząb 1000 zł?
          Na to dentysta:
          – Bo kiblem się niewygodnie gryzie.

          Wszyscy Umrzemy

            – Panie doktorze, zjadłem pizzę razem z opakowaniem. Czy teraz umrę?
            – No cóż, wszyscy umrzemy.
            – Wszyscy umrzemy?! O Boże, co ja zrobiłem!

            Nierozpoznany

              Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. Lekarz pyta:
              – Co się panu stało?
              – Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.

              Symulant

                Wpada pielęgniarka do ordynatora:
                – Panie doktorze! Umarł pański symulant z siódemki!

                Zegarek

                  Lekarz ogląda zdjęcie rentgenowskie pacjenta i ogromnie się dziwi.
                  – Panie, masz pan zegarek w żołądku! To nie sprawia panu żadnych problemów?
                  – Jasne ze sprawia. Zwłaszcza przy nakręcaniu …

                  Ostatnia Wola

                    Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:
                    – Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
                    – Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament.

                    Zły Stosunek

                      Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim).
                      Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi: – Wstań i idź!
                      Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają:
                      – No i jak nowy doktor?
                      – Doktór jak doktór, k**wa nawet ciśnienia nie zmierzył…


                      Zapatrzony I Zamyślony

                        80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:
                        – Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?
                        – Nie.
                        – Pije pan alkohol?
                        – Nie.
                        – Prowadzi pan życie seksualne?
                        – Tak!
                        – Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.
                        Zdumiony dziadek pyta:
                        – Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?

                        Tylko Nie To

                          Lekarz mówi pacjentowi:
                          – Zdiagnozowano u pana poważną chorobę.
                          – Tylko nie to!
                          – Ale dzięki zdrowej diecie i regularnym ćwiczeniom można ją pokonać.
                          – TYLKO NIE TO!

                          Jasnowidz

                            – Panie doktorze, odkryłem że jestem jasnowidzem.
                            Na to doktor:
                            – A kiedy pan to odkrył?
                            – W przyszły czwartek.

                            Trzynasty Palec

                              Lekarz do pacjenta:
                              – Ile pan widzi palców?
                              – Hm…. Trzynaście?
                              – Tak. Miał pan poważny wypadek. Niektóre z nich są pańskie. Potrafi pan zidentyfikować?

                              Praktyka

                                Czy to nie wydaje się podejrzane, że lekarze swoją działalność nazywają „praktyką”?

                                Niewidoczne Wyniki

                                  U okulisty:
                                  – Pańskie wyniki nie wyglądają za dobrze…
                                  – Mogę je zobaczyć?
                                  – Raczej nie….

                                  Animozje

                                    Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:
                                    – Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.
                                    – Ale dlaczego?
                                    – Aaa… Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.

                                    Bez Reszty

                                      Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
                                      – Jak było? – pyta żona.
                                      – Dwa wyrwał.
                                      – Przecież tylko jeden cię bolał.
                                      – Nie miał wydać.

                                      Aniołek

                                        Przychodzi facet do psychiatry i upiera się, że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera, że umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
                                        Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
                                        Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
                                        – Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania.

                                        Zadawalające Wyniki

                                          Lekarz do pacjenta:
                                          – Moje gratulacje.
                                          – Czego?
                                          – Widzę po pana wynikach, że niczego pan sobie nie odmawia.