Przejdź do treści

W Pracy

Na budowie:– Ile razy mam powtarzać, że w pracy nie pijemy?– A kto tu niby pracuje Panie Majster?

Zapłakany Prysznic

Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:– Ale wczoraj wróciłeś nachlany!– Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!– Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!

Obok Jubilera

Żona dzwoni do męża:– Gdzie ty znowu siedzisz?!– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?– Tak, najdroższy…– No, to ja piję w barze obok.

Mały Kielonek

Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc:– Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?!– Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!

Narodziny

Drogówka zatrzymuje kierowcę. Koniec końców, gliniarz pyta:– Czemu pan jest pijany?– Żona urodziła.– A co to za trup w bagażniku?– Ojciec dziecka.

Piwny Kapelusz

Mąż do żony:– Wiesz, ten twój nowy kapelusz nie jest w moim guście.– Mój drogi, przecież nie założę na głowę kufla od piwa.

Zenek ostro zabalował

Zenek ostro zabalował i wraca do domu. Po drodze wpada na szatański pomysł – będzie kopulował z żoną. Wchodzi do domu, rozbiera się w korytarzu. Zagląda do sypialni – żonka śpi, tyłeczek wystaje poza kołdrę, idealnie! Wchodzi do środka, gramoli się do łóżka i słyszy:– Zenek, jesteś kompletnie napruty.– Wcale że nie! – dzielnie broni się nasz bohater. – Dlaczego tak twierdzisz?– Bo mieszkasz piętro wyżej…

Ktoś jest w łóżku z Twoją żoną

Po zaliczeniu wielu barów w miasteczku dwaj przyjaciele bez grosza postanawiają udać się do mieszkania jednego z nich celem wypicia po piwku.Przed drzwiami mieszkania jeden mówi: Musimy zachowywać się cicho… Jest już po dwudziestej drugiej i żona z pewnością już śpi!Wchodzą do przedpokoju. Jeden poszedł do kuchni, a drugi zagląda do sypialni. Po chwili wpada do kuchni i szepcze…– Ktoś jest w łóżku z Twoją żoną!– Ciszej! Mamy tylko po jednym piwie na głowę !

Niebieska Zjawa

Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.– Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.– Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:– Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na …– Nie, nie dokumenciki proszę!