Przejdź do treści

Niewinne

Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu:– Boże, cofnij czas o godzinę!Słyszy głos z nieba:– Dobrze, ale kiedyś utoniesz.Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:– Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom!– Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!

Ekscentryczna parka

Ekscentryczna parka wprowadza się do pokoju hotelowego. On przystojny 50-latek, widać, że nadziany, pewny siebie. Ona 20-letnia blondynka, duży biust, puste spojrzenie… Recepcjonista zagaduje:– Zanieść państwu bagaże?– Nie. Poradzę sobie – odpowiada mocnym głosem mężczyzna ze złotym Rolexem na ręku.– A żona? Może ona coś potrzebuje?– Tu może mieć pan rację. Macie jakieś fajne pocztówki, które mógłbym jej wysłać?

Fryzjer Męski

Wpada facet do zakładu fryzjerskiego i pyta:Kiedy mógłby pan mnie ostrzyc?Fryzjer rozgląda się po zakładzie, liczy czekających klientów i mówi:– Najwcześniej za dwie godziny.Klient wychodzi. Na drugi dzień ponownie pojawia się ten sam facet.Zagląda do zakładu i pyta:– Kiedy najwcześniej mógłbym się ostrzyc?Fryzjer kalkuluje, przelicza czekających klientów i odpowiada:– Nie wcześniej niż za trzy godziny.Facet znika. Tydzień później sytuacja się powtarza.Zaniepokojony fryzjer prosi kolegę: – Jurek, idź za nim i zobacz, co to za jeden i dokąd poszedł?Po 10 minutach wraca Roman śmiejąc się do rozpuku. Fryzjer pyta:– I co, dokąd poszedł?– Do twojej żony!

Nieźdźiwiony Mąż

Mąż przychodzi niespodziewanie do domu. Patrzy a na balkonie na wpół rozebrany mężczyzna.– Jak pan się tutaj znalazł?– Skakałem ze spadochronem, zaczepiłem o pański balkon.– No dobra, niech pan wejdzie do środka, napijemy się herbaty.– A nie jest pan zdziwiony?– Mnie, panie, już nic nie zdziwi. Wczoraj u nas w łazience jeden geolog ropy poszukiwał….