Zepsuty Dzień
– Coś ty Zenek taki skwaszony?– Jechaliśmy dzisiaj z Jolą się rozwieść…– No i?– No i nie dojechaliśmy.– Dlaczego?!– Pokłóciliśmy się.
– Coś ty Zenek taki skwaszony?– Jechaliśmy dzisiaj z Jolą się rozwieść…– No i?– No i nie dojechaliśmy.– Dlaczego?!– Pokłóciliśmy się.
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki. Pierwsza mówi:– Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.Druga mówi:– Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.Na to trzecia: – Wiecie, ja nie wiem, nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi – cała gęba poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się:– Co ci się stało?Ona odpowiada:– Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:– Jacek! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka – jak Zenek i Franek…
– Kochanie! Zenek jutro przyjeżdża!– I co, pewnie zamierzacie chlać?– Nie. Nie zamierzamy! Będziemy!
– Panie Zenonie, rozważyłem wszystko dokładnie – mówi sędzia na rozprawie rozwodowej. – I postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie.– Świetnie, Wysoki Sądzie – odpowiada Zenek. – Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie.
Siedzi dwóch facetów w barze.Są mocno narąbani.Nagle wchodzą dwie kobiety i jeden mówi:– Patrz Zenek ta blondyna to moja żona, a ta w czarnych włosach to kochanka.Zenek przygląda się uważnie i mówi:– U mnie jest na odwrót.
Żona Zenka pojechała w delegację. Zenek śle sms-a: – Gdzie są sztućce? Nadchodzi odpowiedź: – Nocuj w domu. Zenek nic nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze: – Gdzie są sztućce?! Znowu odpowiedź: – Nocuj w domu. Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Zenek rozjuszony drze się od progu: – Gdzie są sztućce?? – Pod prześcieradłem.
Zenek ostro zabalował i wraca do domu. Po drodze wpada na szatański pomysł – będzie kopulował z żoną. Wchodzi do domu, rozbiera się w korytarzu. Zagląda do sypialni – żonka śpi, tyłeczek wystaje poza kołdrę, idealnie! Wchodzi do środka, gramoli się do łóżka i słyszy:– Zenek, jesteś kompletnie napruty.– Wcale że nie! – dzielnie broni się nasz bohater. – Dlaczego tak twierdzisz?– Bo mieszkasz piętro wyżej…
Zenek wraca do domu z podbitymi oczami, małżonka przestraszona pyta:– A co ci się stało, człowieku?– Nigdy nie rozumiałem kobiet – westchnął ciężko – wyjeżdzałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.– Całkiem normalne z jej strony. – stwierdziła żona A drugie ślepie?– Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był…
Żona Zenka miała poważny wypadek samochodowy.Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień.Jej twarz wyglądała paskudnie.Jedynym ratunkiem był przeszczep.Ponieważ żona była cała poparzona, skórę musiał ofiarować ktoś inny.Dawcą został Zenek, który oddał jej skórę z własnej pupy.Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej.Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:– Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś, co mogłabym dla ciebie zrobić?– Nie, już czuję się wynagrodzony.– W jakim sensie?– Wyobraź sobie dziką satysfakcję, jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka całuje cię w policzek.
Ilekroć Zenek stara się wczuć w sposób myślenia swojej żony tylekroć ma ochotę wyjść na miasto i kupić sobie nowy biustonosz.