Hydraulik Amator
Facet w łóżku z kochanką, znienacka ona go pyta:– Pracowałeś kiedyś jako hydraulik?– Nie, a co?– Masz jeszcze moment, żeby się nauczyć, słyszę kroki męża na schodach.
Facet w łóżku z kochanką, znienacka ona go pyta:– Pracowałeś kiedyś jako hydraulik?– Nie, a co?– Masz jeszcze moment, żeby się nauczyć, słyszę kroki męża na schodach.
Wraca Zenek od lekarza i już od progu woła do żony:– Jolka, nie jedz dzisiaj kolacji.– A to dlaczego? – Pyta żona.– Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
Spotyka się dwóch znajomych po latach i jeden namawia drugiego:– Chodź, idziemy się napić do baru.– Ale ja nie mam grosza przy duszy – odpowiada drugi.– Jest dobrze. Ja stawiam.Poszli do baru, wypili trochę alkoholu, ale godzina była późna i ten biedny naje*any mówi:– Już jest późno, nie będą już podawać alkoholu, zaraz zamykają.– Jest dobrze. Mam w domu jeszcze flaszkę. Na dwóch starczy. – Odpowiada spokojnie pijany bogacz.Poszli do niego do domu, gospodarz mówi:– Idź do salonu, rozgość się, ja zaraz przyniosę flaszkę i zagryzkę.Rozeszli się w dwie strony. Zaraz gość przybiega z salonu do kuchni zataczając się i mówi:– Stary słuchaj, w twoim salonie jest twoja żona z jakimś rudym w łóżku.Na co gospodarz odpowiada:– Jest dobrze. Rudy…
Żona zwierza się przyjaciółce:– Chcę się rozwieść.– Co się stało?!– Mąż mnie traktuje jak psa!– Bije cię?– Nie. Chce, żebym mu była wierna…
Rozmawiają dwie koleżanki:– No jak tam ten twój Władek? Ciągle traci forsę na kasyno i dziwki?– Nie. Ja z nim poważnie porozmawiałam. Nie pije, nie pali, na dziwki nie chodzi, forsy w ogóle nie wydaje. Leży sobie cichutko i spokojnie na OIOMie!
Urolog do pacjenta:– I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz?– A wie pan panie doktorze znam parę chwytów na flet.
Sąd najwyższy pyta oskarżonej:–Czy przyznaje się pani do postrzelenia swego mężagdy ten oglądał mecz?–Tak.Przyznaję się.–Czy może pamięta pani jakie były jego ostatnie słowa?–Oczywiście.Wołał: –No dalej, strzelaj!!
Mąż do żony:– Kochanie, spełniło się twoje marzenie, by zamieszkać w droższym mieszkaniu. Od przyszłego tygodnia podnoszą nam czynsz.
Policjant zatrzymuje motocyklistę.– No i co? Nie zauważył pan, jak przed skrzyżowaniem panu żona spadła z motocykla?– O mój Boże! A ja przed chwilą pomyślałem, że ogłuchłem!
– Moja żona mówi i mówi, tylko mówi.– A o czym?– Jeszcze nie powiedziała.