Nauczyciel
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:– Słuchaj Zenek, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?– Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:– Słuchaj Zenek, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?– Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!
Mąż z żoną leżą w łóżku. Mąż leżąc na plecach plunął w sufit, ale plwocina nie doleciała i wylądowała żonie na czole.– Mógłbyś chociaż następny raz uprzedzić! – obruszyła się żona.Za pięć minut mąż:– Uprzedzam!Żona trwożnie schowała się pod kołdrę.Mąż pierdnął…
Lekarz wypisując chorego po operacji– Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie– A co Z seksem?– Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
Rozmawia żona z mężem:– Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa…– Powinnaś, najdroższa, pójść jeszcze raz na ten spektakl…
Żona żegnając się z mężem, poucza go jak ma się zachowywać na wyjeździe integracyjnym:Pamiętaj: nie chodź do późna z koleżkami, nie pij, nie tańcz z innymi kobietami, nie szukaj przygodnych znajomości…Coś jeszcze???I baw się dobrze!
Stoi żona przed lustrem i mówi do męża:” Kotku, prawda, że nie wyglądam na swoje 32 lata?” Oczywiście, że nie, kochanie… już dawno nie…
Było sobie małzeństwo, które wyjechało z domu na wakacje. W czasie drogi żona zdenerwowana mówi do męża:– Mężulku, chyba zapomniałam wyłączyć żelazko!Mąż mówi:– Nie martw się. Bo ja zapomniałem zakręcić kran.
Świeżo upieczone małżeństwo tydzień po ślubie siedzi przy obiedzie.Żona do obrażonego męża:– W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś że ci smakowały. We wtorek ucieszyłeś się że znowu kluski na obiad. W środę,czwartek,piątek jadłeś i nic nie mówiłeś. A teraz w sobotę nagle krzyczysz, że kluski ci nie smakują.
Żona dzwoni do męża:– Gdzie ty znowu siedzisz?!– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?– Tak, najdroższy…– No, to ja piję w barze obok.
Zenek wraca do domu z podbitymi oczami, małżonka przestraszona pyta:– A co ci się stało, człowieku?– Nigdy nie rozumiałem kobiet – westchnął ciężko – wyjeżdzałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.– Całkiem normalne z jej strony. – stwierdziła żona A drugie ślepie?– Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był…