Tańsza
– Słuchaj, zdecydowałem: musimy się rozstać!– Znalazłeś sobie lepszą?!– Lepszą może nie, ale tańszą.
– Słuchaj, zdecydowałem: musimy się rozstać!– Znalazłeś sobie lepszą?!– Lepszą może nie, ale tańszą.
Żona do męża przeglądając wydruki z konta:– Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty a imieniu Ali?
– Kochanie, powiedz mi coś, żebym się poczuła taka bardziej kobieca.– Nie potrafisz parkować.
Moja dziewczyna oskarżyła mnie o bycie rasistą.Chyba nie do końca zrozumiała, dlaczego wściekam się, że nasze dziecko jest czarne?
Do domu bogatego małżeństwa wtargnęli rabusie.– Złoto jest? – pytają.– Jest – mówi mąż – 100 kg.– To nie gadaj, tylko dawaj!Mąż odwraca się w stronę sypialni i głośno woła:– Krysiu, złoto moje, wstawaj! Panowie przyszli po ciebie!
Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:– Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?– Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.
– Nie narzekaj, że cię zaraziłam, lżej na duchu chorować razem!– Idiotko, to może dotyczyć grypy, ale nie rzeżączki!
Księżycowe odbicie srebrzyło się w jeziorze, a fale biły o brzeg równie mocno, jak fale namiętności, które porwały leżącą na plaży parę. Oboje zrobili przerwę na tyle długą, by młody człowiek wyszeptał:– Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem?Jej ton głosu zdradzał coś więcej, niż irytację:– Oczywiście, że tak! – odpowiedziała – I także najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy mężczyźni zawsze zadajecie te same, śmieszne pytania!
Idzie Adam i Ewa przez Raj.Ewa pyta Adama drżącym głosem:– Adamie kochasz Ty mnie?Adam odpowiada:– A kogo mam kochać?
Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:– Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:– Co się stało?– Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!– I co, nie spodobało ci się?– No tak!– Ostrzegałem!