Przejdź do treści

Niewyżyty

Kobitka pisze list do seksuologa:„Panie doktorze. Mam kłopot. Mój mąż jest niewyżyty seksualnie. Ciągle chce się kochać. Bierze mnie w wannie, bierze mnie gdy śpię, gdy oglądam telewizję, gdy rozmawiam przez telefon… Nie moge już tak żyć! gdy tylko się schylę już go czuje… niech mi pan pomoże!PS. przepraszam, że piszę tak niewyraźnie…” Bo mój mąż..

Dziwna Obsesja

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję. – Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków – zwierza się żonie. – Absolutnie nie rób tego! – krzyczy kobieta. Po kilku dniach facet wraca do domu blady: – To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to. – Włożyłeś w obieraczkę do ziemniaków? I co? – Zwolnili mnie z pracy. – A co z obieraczką? – Ją też zwolnili.

Uczciwy Morderca

Wchodzi facet do baru. Podchodzi do gościa stojącego w rogu i pyta:– Ty jesteś tym słynnym płatnym mordercą?– Tak.– Jaka jest twoja stawka?– 10 000 zł od pocisku.– A jak spudłujesz?– Nigdy nie pudłuję.– Ok, moja żona jest właśnie z kochankiem w motelu naprzeciwko. Daję 20 000 zł i chcę, byś się nimi zajął.Panowie wchodzą na dach baru. Morderca wyjmuje snajperkę, podaje klientowi lornetkę.– Którzy to?– Pokój numer 29, II piętro, okno po lewej. Chcę, żebyś zastrzelił tę sukę strzałem w głowę, a kolesiowi odstrzelił penisa.Snajper splunął, spojrzał w celownik i czeka. W końcu klient pyta:– No przecież ich widzisz. Na co czekasz?– Daj jeszcze chwilę. Z tego co widzę, za minutę zaoszczędzisz 10 000 zł.

Blondynka Na Pogrzebie

Jest pogrzeb… Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty… Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Blondynka stojąca przy dole mówi:– Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłam bombonierkę.

Kłótnia Ostateczna

– Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy!!! Coś strasznego…– Spokojnie, córeczko, nie denerwuj się. W każdej rodzinie zdarzają się czasem konflikty…– Tak, wiem. Ale co zrobić z trupem…

Motywacja

Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie, koleś zamiast schudnąć, przytył dziesięć kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę – znów przytył dziesięć kilogramów. Postanowili nic mu nie dawać. Facet zamiast chudnąć, poprawił się o dziesięć kilogramów.– Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?– Jakoś nie mam motywacji …