Przejdź do treści

Nastrojowe Święta

Są święta Bożego Narodzenia.Nagle Jasiu przychodzi do mamy i mówi:-Mamo, choinka się pali.-Synku, nie mówi się „pali” tylko „świeci”.Po chwili Jasiu znów przychodzi:-Mamo, a teraz firanka się świeci.

Lekcja Świętego Mikołaja

Mama pyta się Jasia:Gdzie nauczyłeś się mówić „o kurwa”?Jasio mówi:-od mikołaja.Mama na to:-od mikołaja?Jasio:-jak wchodził do pokoju w nocy i się rąbnął w szafę to zawołał „o kurwa”

Bramkarka

Przychodzi Kasia do domu cała brudna!!– Dziecko jak Ty wyglądasz! Twoja bluzeczka i nowy berecik!– No bo widzisz mamusiu chłopcy grali nim w piłkę.– A Ty nic?– Jak to nic? STAŁAM NA BRAMCE!!!

Jurek Ogórek

– Mamo, cieszę się, że daliście mi na imię Jurek!– A dlaczego?– Bo koledzy w szkole też mnie tak nazywają.

Dobre Maniery

Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: „Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”– Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.– To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.– Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.– Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa „toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?Na co jasiu odpowiedział:– Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.

Wąska Specjalizacja

Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:– Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.Proktolog zemdlał…