Robaczki
– Mamo, mamo, udawałem ptaszka!– O, to cudownie kochanie! Śpiewałeś?– Nie …– Ćwierkałeś?– Nie …– A co robiłeś?– Jadłem robaki!
– Mamo, mamo, udawałem ptaszka!– O, to cudownie kochanie! Śpiewałeś?– Nie …– Ćwierkałeś?– Nie …– A co robiłeś?– Jadłem robaki!
Rozmowa dwóch znajomych blondynek:– Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia!– I co?! Zrobiłaś mu awanturę?– Nie. Zrobiłam mu laskę. Łatwiej umyć zęby niż podłogę.
Mama mówi do syna:– Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?– Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
Rozmawiają dwie blondynki:– Wiesz, że podobno ludzie jedzą banany częściej niż małpy?– Naprawdę?– Tak, a kiedy niby ostatnio jadłaś małpę?
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:– Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem…– Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.– No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku…
– Babciu, babciu! A mała Asia kłapie zębami!– Oj Jasiu, przecież ona jeszcze nie ma zębów.– Ale ona klapie twoimi, babciu!
Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci :-Co najczęściej jecie na Wielkanoc?Rękę podnosi Jasiu i mówi:-Ja zawsze jem babkę z jajami.
Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:– Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:– Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pierdolnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka.
Siedzi berbeć w piaskownicy, podchodzi do niego drugi.– Ile mas lat?– Nie wiem.– A palisz?– Palę.– A pijesz?– Piję.– A chodzisz na dziewczynki?– Nie.– To masz cztery!
Ksiądz na lekcji religii pyta dzieci:– Co robimy gdy jest post?Jasio się zgłasza:– Lajkujemy i udostępniamy