Babka Wielkanocna
Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci :-Co najczęściej jecie na Wielkanoc?Rękę podnosi Jasiu i mówi:-Ja zawsze jem babkę z jajami.
Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci :-Co najczęściej jecie na Wielkanoc?Rękę podnosi Jasiu i mówi:-Ja zawsze jem babkę z jajami.
– Babciu, babciu! A mała Asia kłapie zębami!– Oj Jasiu, przecież ona jeszcze nie ma zębów.– Ale ona klapie twoimi, babciu!
Mały Jaś wpada do domu i pyta taty:– Tato, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?– Umiem, synku.– To podpisz mi tak dzienniczek.
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:– Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem…– Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.– No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku…
Mama mówi do syna:– Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?– Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
– Jasiu czy nalałeś rybkom nowej wody?– Nie, nie było takiej potrzeby bo jeszcze tamtej nie wypiły.
– Mamo, mamo, udawałem ptaszka!– O, to cudownie kochanie! Śpiewałeś?– Nie …– Ćwierkałeś?– Nie …– A co robiłeś?– Jadłem robaki!
Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: „Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”– Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.– To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.– Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.– Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa „toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?Na co jasiu odpowiedział:– Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.
Mama pyta się Jasia:Gdzie nauczyłeś się mówić „o kurwa”?Jasio mówi:-od mikołaja.Mama na to:-od mikołaja?Jasio:-jak wchodził do pokoju w nocy i się rąbnął w szafę to zawołał „o kurwa”
– Mamo, ile jest pasty do zębów w tubie?– Nie mam pojęcia, syneczku.– A ja wieeem! Od telewizora do kanapy!