Przejdź do treści

Morderstwo doskonałe

    Mąż z żoną oglądają film pod tytułem: Morderstwo doskonałe.
    W pewnym momencie żona mówi, że zaczyna się bać.
    – Chodzi o film? – pyta mąż.
    – Nie, po prostu przestań robić notatki…

    Ty już go znasz

      Sąsiadka przybiega do Heleny, która siedzi przy komputerze.
      – Helena! Helena! Słuchaj jak Ci opowiem kawał to Ci cycki opadną.
      Helena odwraca się z zaciekawieniem. Na co sąsiadka patrząc na jej dekolt mówi.
      – A nie, Ty już go znasz.

      Sąd najwyższy

        Sąd najwyższy pyta oskarżonej:
        –Czy przyznaje się pani do postrzelenia swego męża
        gdy ten oglądał mecz?
        –Tak.Przyznaję się.
        –Czy może pamięta pani jakie były jego ostatnie słowa?
        –Oczywiście.Wołał: –No dalej, strzelaj!!

        Dobranoc Krystyna

          Małżonkowie zgasili światło i położyli się do łóżka.
          –Bądź raz czuły – prosi żona – i powiedz mi przed snem coś miłego… Na przykład: kochanie moje najsłodsze!
          –Kochanie moje najsłodsze.
          –Powiedz jeszcze: mój najdroższy skarbie!
          –Mój najdroższy skarbie.
          –A teraz wymyśl coś sam.
          –Dobranoc, Krystyna!

          Śliczna dwudziestolatka

            Śliczna dwudziestolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.
            – Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące – zwierza się przyjacielowi – W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów – dziewczyna szlochając dodaje – Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.

            Urlop

              – Panie Zenku, lubi pan ciepłą wódkę?
              – Nie.
              – A lubi pan spocone dziewczyny?
              – Noo… nie!
              – No to się znakomicie składa – zamiast w lipcu – weźmie Pan urlop w listopadzie!

              Ból Głowy

                Mojej żonie zapisuję citramon, paracetamol i ibuprofen.
                Całą resztę majątku zapisuję mojej sąsiadce, której nigdy nie bolała głowa.

                Mama Piłkarza

                  Po meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny:
                  – Czy wiesz co to jest współpraca? Co to jest zespół?
                  Chłopczyk potakuje.
                  – A czy rozumiesz jak ważne jest to, żebyśmy razem wygrali?
                  Chłopczyk znów przytakuje.
                  – Więc, kiedy sędzia odgwizduje twój faul, rozumiesz, że nie wolno się z nim kłócić, przeklinać i kopać go?
                  Mały piłkarz znów pokornie kiwa głową ze zrozumieniem.
                  – W porządku – mówi trener. – To teraz idź, proszę, i wytłumacz to swojej mamie.

                  Piekielni Sędziowie

                    Przedstawiciel piekła proponuje niebu rozegranie meczu piłkarskiego.
                    – Głupi pomysł – odpowiada zdziwiony archanioł Gabriel – przecież dobrze wiesz, że wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie…
                    – A gdzie są wszyscy sędziowie? – odpowiada chytrze Lucyfer.

                    Zapłata Za Węgiel

                      Przychodzi baba do lekarza.
                      Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu
                      do płacenia.
                      Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
                      – Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
                      Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:
                      – „No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”.
                      Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże spojrzał na babę i zapytał:
                      – Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
                      – Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.

                      Węglowa Reforma

                        – Tato co to jest reforma?
                        – Pokażę ci na przykładzie synu.
                        Tato bierze wiadro węgla podnosi do góry i z wysokości 1 m przesypuje węgiel do drugiego wiadra i mówi – to jest reforma.
                        – Tato ale nic się nie zmieniło, było wiadro węgla i jest wiadro węgla.
                        – Ale ile huku przy tym.

                        Węgiel Przywiozłem

                          Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
                          – Węgiel przywiozłem!
                          Na to koń, który prowadził wóz odwraca się i mówi:
                          – Jasne, Ty przywiozłeś!

                          Adrenalina

                            Po obejrzeniu „Pięćdziesięciu twarzy Greya” żona wyznała mi, że pragnie podczas seksu odczuwać pewnego rodzaju strach, upokorzenie i zagrożenie.
                            Tak więc podczas stosunku powiedziałem jej, że przestałem spłacać kredyt hipoteczny.

                            Żona Jak Nowa

                              – Nareszcie twoja żona trochę wyładniała!
                              – Po czym tak sądzisz?
                              – No widziałem cię z nią wczoraj wieczorem w samochodzie.
                              – A nieee, to mojego psa wiozłem do weterynarza.

                              Zgrilowani

                                – Sąsiedzi nas nienawidzą?
                                – Czemu?
                                – Pamiętasz jak robiliśmy ognisko w moim ogródku?
                                – Tak, było bardzo sympatycznie.
                                – Pamiętasz gdy nagle zobaczyliśmy straż pożarną i ogień w domu po drugiej stronie ulicy? Pobiegliśmy zobaczyć co się stało, przed domem stali zapłakani właściciele?
                                – Pamiętam.
                                – No właśnie. Trzymaliśmy jeszcze w rękach kijki z kiełbaskami?

                                Zakopane

                                  Zakopane, środa, późne popołudnie. Gazda spotyka bacę który gdzieś idzie i pod pachą niesie modlitewnik.
                                  – Baco, a dokąd idziecie? – pyta.
                                  – A do burdelu! – odpowiada baca.
                                  – A na co wam książeczka do nabożeństwa?
                                  – Jak będzie fajnie, zostanę do niedzieli!

                                  Dobrani

                                    Przyjechali rodzice chłopaka do rodziców dziewczyny w swaty. Gospodarze zachwalają:
                                    – Nasza córka i gotować może i prać i dzieci rodzić…
                                    – O, to świetnie się dobrali, bo nasz syn tylko je, brudzi i bzyka…

                                    Złotko

                                      Do domu bogatego małżeństwa wtargnęli rabusie.
                                      – Złoto jest? – pytają.
                                      – Jest – mówi mąż – 100 kg.
                                      – To nie gadaj, tylko dawaj!
                                      Mąż odwraca się w stronę sypialni i głośno woła:
                                      – Krysiu, złoto moje, wstawaj! Panowie przyszli po ciebie!

                                      Za Gorzałą

                                        Teściowa do zięcia:
                                        -Nigdy się nie zrozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
                                        -Ale ja przecież też jestem za gorzałą.