Pelikany
Facet postanawia unieszkodliwić swoją teściową. Wpada więc do sklepu zoologicznego.
– Panie są jadowite węże??
– Nie ma
– A jadowite pająki?
– Też nie ma.
– A co k*rwa jest jak nic nie ma?
– Są pelikany.
– A one są niebezpieczne?
– Tak, potrafią zadziobać szkodnika w kilka sekund.
Facet kupił dwa pelikany i udał się do domu aby wypróbować nowy nabytek.
– Pelikany na stół! – pelikany rozwalają stolik w pył.
Facet wniebowzięty mówi:
– Pelikany na krzesło! – krzesło rozniesione w drobny mak.
Nagle wpada teściowa i od progu woła:
– A na ch*j Ci pelikany?!
Kochany Zięć
Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem „od teściowej dla zięcia”.
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem „od teściowej dla zięcia”
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem „dla kochanego zięcia TEŚĆ”
Teściowa I Krokodyl
Do lekarza przychodzi facet:
– Panie doktorze, od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów…
– To faktycznie wygląda bardzo groźnie – przerywa lekarz.
– Właśnie! A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
Mam Kontakty
Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
– Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
– Tak, ale mam kontakty – odpowiedziała kobieta.
Policjant na to:
– Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!
Droga W Nieznane
Do płaczącego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:
– Dlaczego pan płacze?
– Zgubił się mój pies patrolowy.
– Proszę się nie martwić. Na pewno odnajdzie drogę do komisariatu!
– On tak. Ale ja???
Jezioro Wyspiańskiego
Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
– Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na „Jezioro łabędzie”.
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
– Po co to?
– No jak to, idziemy na „Jezioro łabędzie”, to dla ptaków.
– Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
– Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na „Wesele” Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?
Jutro Idziemy Do Kina
Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
– Co ty robisz z tym pingwinem?
– A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
– Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
– No i co?
– Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.
Brazyliana
– Jaka wyborna kawa! – chwalą goście panią domu.
– Mąż przywiózł z Brazylii – informuje chwalona.
– I nie wystygła? – dziwi się obecny policjant.
Niegadatliwy
Na przesłuchaniu policyjnym:
– Kto ci uciął język? Gadaj!
Biedny Ptaszek
Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi: „Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!”
Blondynka spojrzała na niebo i spytała „Gdzie?”
Rekord Szybkości
Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?
– Ponieważ na pudełku napisano: „Od 2 do 5 lat”!
Sznurowadła
Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła.
– Jakie?
– Jedno lewe, drugie prawe!
Słuchawki Życia
Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
– Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:
– Wdech, wydech, wdech, wydech…
Nie Umiem Tego
Blondynka wraca z randki z płaczem.
Mama pyta:
– Co się stało?
– On mnie rzucił – mówi blondynka – i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje.
Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą mogą robić.
– Nie, mamo – mówi córka – pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!
Blond Yeti
Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
– Parę osób widziało Yeti…
Podstawa Do Rozwodu
Sprawa rozwodowa, sędzia pyta kobietę:
– Proszę pani, co pani nie odpowiadało w domu?
– Wszystko odpowiadało – mówi kobieta. – Jest bardzo ładny i poza miastem. O ile dobrze pamiętam, to jest tam też 10 hektarów gruntu.
Sędzia nie daje za wygraną:
– Pani mnie źle zrozumiała. Ja pytałem na jakiej podstawie…
– Oj, solidnej, Wysoki Sądzie. Żelbeton i to na 4 metry w ziemię…
Sędzia z lekka podłamany:
– Ale ja pytałem jakie są wasze stosunki.
– Oj, bardzo dobre, Wysoki Sądzie. Mamy mnóstwo przyjaciół, a co piątek chodzimy grać w brydża.
Sędzia już dość mocno podirytowany:
– Proszę panią, że się tak pospolicie wyrażę, czy coś w państwa małżeństwie nie grało?
– Co prawda mamy dwie wieże hi-fi, fortepian, pianino, ale z reguły to nie słuchamy muzyki… ale sprzęt jest w jak najlepszym stanie.
W końcu sędzia nie wytrzymuje:
– NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, KOBIETO! CZEMU CHCESZ TEGO ROZWODU?
– Ooo, to nie ja chcę rozwodu tylko mój mąż. Mówi, że nie może się ze mną dogadać…
Żajebany Rowerek
Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
Co to jest, zielone i pływa w stawie?
A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
Ża, ża, ża…
Pani na to:
Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
Jasiu:
Ża, ża, ża…
Pani:
Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
Jasiu:
Ża, ża, żajebali mi rowerek!
- « Poprzednie
- 1
- …
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- …
- 39
- Następne »