Rowerek
Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
Co to jest, zielone i pływa w stawie?
A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
Ża, ża, ża…
Pani na to:
Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
Jasiu:
Ża, ża, ża…
Pani:
Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
Jasiu:
Ża, ża, żajebali mi rowerek!
Zaginiony
Facet dzwoni do znajomych. Odbiera synek.
– Cześć Jasiu, jest tata?
– Jest
– Daj go do telefonu.
– Nie mogę, zajęty.
– A jest mamusia?
– Jest.
– To daj ją do telefonu.
– Nie mogę, też jest zajęta.
– A jest jeszcze ktoś z dorosłych?
– Tak. Policja i straż pożarna.
– To poproś kogoś do telefonu.
– Nie mogę, też są zajęci.
– Czym do licha oni są tak zajęci?
– Szukają mnie.
Sylwester Bez Atrakcji
Rozmawiają dwie panie lekkiej obyczajności po zabawie Sylwestrowej. Jedna się pyta:
– No i jak Kryśka? Jak spędziłaś Sylwestra?
– Ja strasznie nudno. To samo w pracy, to samo na Sylwestra. Żadnych atrakcji… A Ty?
– A ja poszłam do domu, wyłączyłam muzykę i siedziałam ze złączonymi nogami i zamkniętymi ustami na tapczanie do rana. Ty wiesz jaka była zabawa? A jaka adrenalina!
Salon Toyoty
Dzień dobry, rozmawiam z panem Zenkiem?- No.- Panie Zenku, tu salon Toyoty.- No?- Nadszedł pański samochód, może pan odebrać.- Jaki, kurna, samochód?- Toyota Prado.- Jaka, kurna, Toyota Prado?- No srebrzysta, metalic, zgodnie z życzeniem. Wniósł pan 70% zaliczki…Zenek, zakrywszy słuchawkę, rzucił za siebie:- Stary, my tych pieniędzy nie przepili! Auto my kupili!
Poradnia małżeńska
Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
– Na czym polega państwa problem? – pyta Poradnik.
– Bo żona nie daje mi… – zaczyna mąż
– Uch, ty jełopie zakłamany! – przerywa żona – Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
– …nie daje mi dojść…
– O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
– …do słowa.
Los Proboszcza
Doktor mówi do pacjenta:
– No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów?
– Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę.
– Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było.
– Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii.
Miłość W Wielkiej Płycie
Noc. Mieszkanie w bloku. Nowak uprawia seks z żoną. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz.
– Zbychu, słuchaj… Kiedy kochasz się ze swoją żoną, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym!
– Ale co, panie Januszu?
– Usta jej zaklej taśmą, albo co…
Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła:
– Panie Januszu, jest OK?
– Tak – krzyczy zza ściany sąsiad.
Po drugim orgazmie:
– I co może być?
– Tak.
I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje:
– Zbyszek, odklejaj taśmę!
– Czemu?
– Bo cały blok myśli, że to mnie bzykasz
Przyjaciółki
Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki:
– Zuzka, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!
– A ty teraz jesteś w domu?
– Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni.
Zuzka rozłącza rozmowę i mówi szeptem:
– No to ch*j bombki strzelił…
– Kto dzwonił?
– Twoja żona.
Zuza I Marina
Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki:
– Zuzka, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!
– A ty teraz jesteś w domu?
– Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni.
Zuzka rozłącza rozmowę i mówi szeptem:
– No to ch*j bombki strzelił…
– Kto dzwonił?
– Twoja żona.
Wierny Inaczej
Wraca mąż do domu i zastaje w nim zapłakaną żonę, która pakuje w pośpiechu walizki.
– Co robisz?! – pyta.
– Odchodzę! Zdradziłeś mnie! – odpowiada żona i rzuca w niego plikiem zdjęć, na których widać jak uprawia on seks z kochanką. Mąż ze spokojem przegląda zdjęcia po czym zwraca się do żony:
– Kochanie, uspokój się! Wszystko się ułoży! Musimy tylko wyjaśnić kto te zdjęcia zrobił i dlaczego chce zniszczyć nasze małżeństwo.
Na Tarczy
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
– Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał… Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
– Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Typowa Blondynka
Nastoletnia blondynka uzyskała zgodę matki na pójście do dyskoteki. Masz być w domu o 22 – mówi matka. Mija 22, 23, a blondynki nie ma w domu. Po północy ktoś wali do drzwi. Matka otwiera i widzi: przed drzwiami stoi córka z papierosem w ustach, nawalona jak bombowiec i macha biustonoszem. Matka wściekła pyta:
– Paliłaś?
– Paliłam!
– Piłaś?
– Piłam!
– I co jeszcze robiłaś?!
– Nie wiem jak to się nazywa ale od dziś jest to moje hobby.
Świadczenia Trzeciego Wieku
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden narzeka:
– Już nie mogę wytrzymać z teściową. To jest ponad moje możliwości.
– Zrób jej jakieś świństwo – radzi drugi.
– Już zrobiłem i wybrnęła z tego.
– A co zrobiłeś?
– Dałem ogłoszenie do gazety: „Tanio świadczę usługi seksualne” i podałem jej numer telefonu.
– No i co?
– Co, co? Świadczy!
Buraki
Jedzie rolnik traktorem trasą szybkiego ruchu. Nagle zauważa prostytutkę. Zatrzymuje się i mówi:
– Wsiada pani?!
– Oczywiście.
Jadą tym traktorem ze 30 minut, nagle prostytutka pyta:
– Uprawia pan seks?
– Nie, w tym roku tylko pszenicę i buraki!
Złapać Przeznaczenie
Zenek baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
– Ale nie masz AIDS, co?
– Oczywiście, że nie!
– Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
Flet
Pewien kierowca po długich namowach żony zgodził się ją zabrać w trasę. Stoją sobie w długiej kolejce na granicy gdy nagle drzwi otwiera tirówka i pyta:
– Fleta za stuwę?
– Poszła stąd. – rzuca zdenerwowany kierowca i zapada krępująca cisza.
Po chwili żona się odzywa:
– Może trzeba było wziąć dziecku tego fleta?
Wdowa Mimo Woli
Przychodzi żona z mężem do lekarza. Pyta się co może zrobić żeby mąż wyzdrowiał.
– Musi pani – mówi doktor – podawać mężowi śniadanie do łóżka, robić męskie prace i chodzić po domu w samej bieliźnie.
– Coś jeszcze?
– Tak, proszę podawać wszystkie posiłki od razu do łóżka i kochać się 7 razy dziennie to pani mąż na pewno nie umrze.
Małżeństwo wraca do domu.
– Co Ci powiedział lekarz? Pyta mąż.
– Że niedługo umrzesz!
Weteranka
– Gdzie jedziecie w podróż poślubną? – Pyta przyjaciółka blondynki, która niedługo wychodzi za mąż.
– Do Francji.
– To ekstra! Dlaczego się nie cieszysz?
– Bo on powiedział, że musi mi koniecznie pokazać miejsca, gdzie walczył w czasie II wojny światowej.
- « Poprzednie
- 1
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- …
- 39
- Następne »