Przejdź do treści

Żona Zenka

Żona Zenka pojechała w delegację. Zenek śle sms-a: – Gdzie są sztućce? Nadchodzi odpowiedź: – Nocuj w domu. Zenek nic nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze: – Gdzie są sztućce?! Znowu odpowiedź: – Nocuj w domu. Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Zenek rozjuszony drze się od progu: – Gdzie są sztućce?? – Pod prześcieradłem.

Jasiu Na Prima Aprilis

Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:– Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:– Prima aprilis…No to wszyscy wielkie „UFFFFF”…A Jasiu kończy:– … w piwnicy…

Szefie Mamy Wiosnę

Szefie, mamy wiosnę i żona strasznie mi marudzi, że powinienem wziąć dwa dni wolnego i pomóc jej posprzątać i odświeżyć całą chałupę? W żadnym wypadku, Kowalski! Nie ma mowy o urlopie, chcę Cię codziennie widzieć w pracy od rana do wieczora! Dzięki szefie, na Pana to zawsze można liczyć!

Ostrzegałem

Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:– Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:– Co się stało?– Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!– I co, nie spodobało ci się?– No tak!– Ostrzegałem!

Prawdziwy Chopin

Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?– Imię i nazwisko?– No Janek Kowalski.– Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.– Fryderyk Chopin.– Widziałem, mnie nie oszukasz.

Bimber

– Synu, dlaczego powiedziałeś policji, że dziadek pędzi bimber? – Tato, mam dość picia herbaty bez cukru.