Hamlet
Dlaczego nasz sąsiad dał swojemu synowi na imię Hamlet?– Jego syn czy nie jego? …oto jest pytanie!
Dlaczego nasz sąsiad dał swojemu synowi na imię Hamlet?– Jego syn czy nie jego? …oto jest pytanie!
– Wiem, że to tylko formalność – mówi młody, nowoczesny człowiek do ojca swojej dziewczyny – ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.– Kto Ci ku**a powidział, że to jest tylko formalność?! – piekli się jej ojciec.– Ginekolog…
Ojciec Jasia poszedł na zebranie. Nauczycielka:– U pana syna znaleziono marihuanę!– Mówił skąd ją ma?– Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.Ojciec powstrzymując łzy:– Naprawdę tak powiedział?
Po małżeńskiej kłótni mąż kładąc się do łóżka mówi do żony:– Dobranoc matko ośmiorga wrzeszczących bachorów.Na to żona nie pozostając dłużna odpowiada:– Dobranoc ojcze jednego.
Przychodzi syn do ojca i mówi:– Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!– Gratuluję, synu. Kim ona jest? – odpowiada ojciec.– To Sandra, córka sąsiadów.– Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach przychodzi do ojca:– Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!– To świetnie, synu. Kim ona jest?– To Asia. Córka sąsiada.– Och… Ona też jest twoją siostrą.Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn zdenerwował się na ojca i poszedł na skargę do matki.– Mamo, jestem taki zły na ojca! Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!Matka przytuliła go i powiedziała:– Kochany,…
– Tatusiu, przekonałam się, że mąż mnie zdradza. co mam robić?– Poczekaj, aż wróci mama. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie.
– Kochanie nie możemy wziąć ślubu! Ojciec przegrał wczoraj w karty cały mój posag.– Nic nie szkodzi. Ożenię się z Tobą mimo tego, tym bardziej że to ja wygrałem z twoim ojcem w karty.
Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.– Dokąd to?! – pytają.– Na randkę. – przyznał syn.– Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki. – zakpił ojciec.– No i popatrz na co trafiłeś.