Przejdź do treści

Teoria Względności

Siedział facet na balkonie, nagle patrzy, a tumu ślimak łazi po barierce. Facet się zdenerwował i pstryknął ślimaka, tak, że ten spadł z barierki z dziesiątego piętra. Minął rok i nagle słyszy facet dzwonek do drzwi. Otwiera, patrzy, a tam ten ślimak stoi i mówi:– Te, facet… To przed chwilą, to co to miało być?

Jamnik Zabójca

Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna– Przepraszam… czyj był ten rottweiler przed barem…– Mój! – podnosi się potężny brodacz – Ale jak to „był”?– Bo mój jamnik go zabił…– Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!?– No… W gardle mu stanął.

Babeczka

Wilk odbiera komórkę.– Słucham, mamusiu!– Czy dzisiaj też wrócisz późno jak zwykle?– A dlaczego pytasz?– Bo upiekłam Ci pyszne ciasteczka, te co lubisz!– Nie zjem chyba ani jednego… Przed chwilą zjadłem całą babkę.

Jutro Idziemy Do Kina

Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:– Co ty robisz z tym pingwinem?– A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.Kolega na to:– Zaprowadź go do ZOO.Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:– No i co?– Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.

Pelikany

Facet postanawia unieszkodliwić swoją teściową. Wpada więc do sklepu zoologicznego.– Panie są jadowite węże??– Nie ma– A jadowite pająki?– Też nie ma.– A co k*rwa jest jak nic nie ma?– Są pelikany.– A one są niebezpieczne?– Tak, potrafią zadziobać szkodnika w kilka sekund.Facet kupił dwa pelikany i udał się do domu aby wypróbować nowy nabytek.– Pelikany na stół! – pelikany rozwalają stolik w pył.Facet wniebowzięty mówi:– Pelikany na krzesło! – krzesło rozniesione w drobny mak.Nagle wpada teściowa i od progu woła:– A na ch*j Ci pelikany?!

Anioł Patrzy Na Ciebie

Złodziej upatrzył sobie duży dom, w którym nie świeciło się żadne światło. Po wybiciu szyby, wszedł do domu. Idzie przez salon świecąc sobie latarką, nagle słyszy głos:– Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.Złodziej się tym nie przejął i idzie dalej. Za chwilę znowu słyszy głos:– Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.Złodziej zaintrygowany tym głosem, poświecił w stronę, z której dochodził owy głos. Patrzy, a to papuga.– Cześć, umiesz mówić? – pyta złodziej.– Umiem – odpowiada papuga.– A jak masz na imię? – pyta znowu złodziej.– Kleopatra. – odpowiada papuga.– Ha – ha – ha – śmieje się złodziej. – Co za idiota nazwał papugę Kleopatra?!– Ten sam, który rottweilera nazwał Anioł. – odpowiada papuga.

Skreślam Pana

Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę. Spotyka żyrafę: „Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad” – i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże… Z łezką w oku odchodzi. Lew spotyka zebrę: „Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz..” wertuje kalendarzyk – „tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Wiec spożyję panią w środę na kolację”. Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi. Zbliża się wesoło kicający zajączek. „Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc zjem pana jutro na podwieczorek” – i notuje w kalendarzyku.– „To ja pana pierd…!”– „Aa, to ja pana skreślam…”

Moment

Flegmatyk zatrudnił się w zoo do pracy przy żółwiach. Już na drugi dzień wpada do dyrektora i krzyczy:-Panie dyrektooooorze…..żóółwie ucieeeekły!!!-Niemożliwe!! Jak to sie stalo??– To byl mooooment!!!