Przejdź do treści

Zamiana

    Małżeństwo podczas kolacji. Pan domu podsuwa swój talerz psu.
    – Ależ Romualdzie, nie chcesz chyba oddać swojej porcji Azorowi! – oponuje małżonka
    – Oddać nie – mruczy pod nosem mąż – tylko zamienić…

    Z Tyłu Drożej

      Do stojącej na poboczu drogi panienki podjeżdża samochód. Kierowca uchyla okno i pyta:
      – Ile?
      Panienka odpowiada:
      – 100 z przodu, 150 z tyłu.
      Nagle z tylnego siedzenia pada pytanie:
      – A dlaczego my z tyłu mamy płacic 150?

      Wchowanie

        Mąż przygląda się jak jego żona uczy psa służyć.
        – Daj spokój kochanie, to się nie uda…
        – Uda się, uda. Z tobą też mi na początku nie wychodziło.

        Żona Włamywacza

          – Wiem że mnie zdradziłeś! – szlocha żona włamywacza.
          – Ależ duszko czemu ci to przyszło do głowy? – pyta małżonek
          – Bo nie było cię całą noc, a w gazetach nie ma żadnej wzmianki o włamaniu.

          Mikołajowa

            Kłóci się mąż z żoną. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o wszystko, krzyczy… W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem: – Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja. – Jak to?  Może by częściej z prezentami w świat wyjeżdżał…  

            Romantyczny Dzień

              – Zenek, pamiętasz jaki dziś dzień? – pyta żona rankiem męża.
              Zenek tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca Zenek – trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.
              Żonka przytula się do niego i szepce:
              – Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Szydełkowania w moim życiu.

              Pan Domu

                Po zbadaniu pacjentki lekarz mówi do męża:
                – Pańska żona cierpi na manię wielkości. Czy w jej rodzinie były podobne przypadki?
                – Owszem. Teść był przekonany, że jest panem domu…

                Zdolna Do Wszystkiego

                  – Strony powinny się pogodzić. Przecież pan widzi, że żona pana kocha!
                  – Wszystko możliwe, Wysoki Sądzie. Ona nawet do tego jest zdolna…

                  Zapchlona

                    Pewien facet wsiadł wraz ze swoim psem Azorem do autobusu i stanął koło szykownej damy.
                    Ta popatrzyła na psa i cedzi przez zęby:
                    – Niech pan zabiera tego psa, bo mi pchły skaczą po łydkach…
                    – Azor, natychmiast odsuń się od tej pani! Ona ma pchły!

                    Skreślam Pana

                      Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę. Spotyka żyrafę: „Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad” – i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże… Z łezką w oku odchodzi. Lew spotyka zebrę: „Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz..” wertuje kalendarzyk – „tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Wiec spożyję panią w środę na kolację”. Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi. Zbliża się wesoło kicający zajączek. „Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc zjem pana jutro na podwieczorek” – i notuje w kalendarzyku.
                      – „To ja pana pierd…!”
                      – „Aa, to ja pana skreślam…”

                      Wóz Strażacki

                        Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.
                        – Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące – zwierza się przyjacielowi – W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów – dziewczyna szlochając dodaje – Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.

                        Aniołek

                          Przychodzi facet do psychiatry i upiera się, że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera, że umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
                          Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
                          Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
                          – Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania.

                          Szybko Ubrana Sekretarka

                            Rozmawia dwóch dyrektorów:
                            – Podobno masz nową sekretarkę?
                            – Owszem.
                            – I jesteś z niej zadowolony?
                            – Po pierwszym dniu trudno powiedzieć…
                            – Młoda, ładna?
                            – Taka sobie…
                            – A jak się ubiera?
                            – Bardzo szybko.

                            Pierwsze Zadanie

                              Dyrektor firmy wchodzi niespodziewanie na halę produkcyjną i zastaje tam praktykanta.
                              – Czy majster zlecił ci jakąś robotę chłopcze?
                              – Tak panie dyrektorze.
                              – A jaką?
                              – Mam go obudzić gdyby się pan pojawił.

                              Realizacja

                                Inspektor inwestora odbiera inwestycję. Kierownik budowy z dumą prowadzi go do wielkiej dziury w ziemi, tak z pięć metrów średnicy. Zaglądają, a tam w głębi, jakieś 50 metrów w dół, kręci się wielki reflektor.
                                – Co to niby, k***a, ma być? – lekko zdziwił się inspektor.
                                – No jakże, wszyściuteńko dokładnie zgodnie z rysunkiem! – oburzył się kierownik budowy podsuwając mu papier pod nos.
                                Inspektor obróciwszy rysunek o 180 stopni:
                                – To miała być latarnia morska.

                                Notatki

                                  Dyrektor do sprzątaczki:
                                  – Pani Jadziu gdzie się podział kurz z mojego biurka?
                                  – No starłam… a czemu Pan dyrektor się pyta?
                                  – Miałem na nim zapisane ważne telefony!

                                  Ptasznik

                                    Do dyrektora cyrku zgłosił się z prośbą o pracę człowiek, który zapewniał, że umie doskonale naśladować ptaki.
                                    Dyrektor jest zniecierpliwiony:
                                    – Panie, to już było, nuda!
                                    – Szkoda! – westchnął smutno facet i wyfrunął przez okno.

                                    No Własnie Zenek

                                      Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny, zarośnięty idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni:
                                      – Zenek zjesz śniadanie?
                                      A facet wali się w łeb i mówi:
                                      – No właśnie Zenek!!!

                                      Kółka Olimpijskie

                                        Na moskiewskiej olimpiadzie Breżniew odczytuje słowa powitania sportowców całego świata.
                                        – O! O! O!
                                        – Towarzyszu… – szepcze do niego sekretarz – To nie ”O”, to kółka olimpijskie… Tekst niżej!

                                        Kosztowna Teściowa

                                          Kumpel mówi do Kumpla:
                                          – Potrzebuje kasy.
                                          – Na co?
                                          – Teściowa nie żyje.
                                          – Ahh to potrzebujesz na pogrzeb?
                                          – Nie na adwokata.