Blondynka na wakacjach
Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 4000 zł na 2 tygodnie.
Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę.
Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem.
Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw.
Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku.
Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 4000 zł i odsetki 32,50 zł.
Urzędnik bankowy mówi: Cieszymy się, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 4000 zł? A gdzie znalazłabym w Warszawie parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 32,50 złotych? – odpowiada blondi.
Żona Zenka
Żona Zenka pojechała w delegację. Zenek śle sms-a:
– Gdzie są sztućce?
Nadchodzi odpowiedź:
– Nocuj w domu.
Zenek nic nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze:
– Gdzie są sztućce?!
Znowu odpowiedź:
– Nocuj w domu.
Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Zenek rozjuszony drze się od progu:
– Gdzie są sztućce??
– Pod prześcieradłem.
Rozebrana
Otwórz drzwi. – mąż puka do drzwi sypialni żony. – Nie mogę, nie jestem ubrana. – To nic, jestem sam. – Ale ja nie.
Jasiu Na Prima Aprilis
Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
– Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
– Prima aprilis…
No to wszyscy wielkie „UFFFFF”…
A Jasiu kończy:
– … w piwnicy…
Szefie Mamy Wiosnę
Szefie, mamy wiosnę i żona strasznie mi marudzi, że powinienem wziąć dwa dni wolnego i pomóc jej posprzątać i odświeżyć całą chałupę? W żadnym wypadku, Kowalski! Nie ma mowy o urlopie, chcę Cię codziennie widzieć w pracy od rana do wieczora! Dzięki szefie, na Pana to zawsze można liczyć!
Wiosenny Szef
Szefie, dziś 21 marca, Wiosna przyszła!!! A to na dziś byliśmy umówieni? Ok, niech wejdzie.
Wiosna Przyszła
Mąż do żony: – Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód…
Ostrzegałem
Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:
– Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!
Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:
– Co się stało?
– Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!
– I co, nie spodobało ci się?
– No tak!
– Ostrzegałem!
Prawdziwy Chopin
Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?
– Imię i nazwisko?
– No Janek Kowalski.
– Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.
– Fryderyk Chopin.
– Widziałem, mnie nie oszukasz.
Bimber
– Synu, dlaczego powiedziałeś policji, że dziadek pędzi bimber? – Tato, mam dość picia herbaty bez cukru.
Włoska Robota
– Mamo, mamo, dzieci w szkole mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
– Nie przejmuj się, jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak żeby wyglądało na wypadek!
Telefon Zaufania
– Czy to telefon zaufania dla kobiet?
– Tak?
– Hamulec to który pedał?
Wykąpany
Do Kowalskich przyjechała z wizytą babcia i pyta Pawełka: – Wnusiu, dobrze się chowasz? – Staram się. Ale mama i tak zawsze mnie w końcu znajdzie i wykąpie.
- « Poprzednie
- 1
- …
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- …
- 39
- Następne »