Przejdź do treści

Zenek ostro zabalował

    Zenek ostro zabalował i wraca do domu. Po drodze wpada na szatański pomysł – będzie kopulował z żoną. Wchodzi do domu, rozbiera się w korytarzu. Zagląda do sypialni – żonka śpi, tyłeczek wystaje poza kołdrę, idealnie! Wchodzi do środka, gramoli się do łóżka i słyszy:
    – Zenek, jesteś kompletnie napruty.
    – Wcale że nie! – dzielnie broni się nasz bohater. – Dlaczego tak twierdzisz?
    – Bo mieszkasz piętro wyżej…

    Pani syn mi kogoś przypomina

      – Pani syn mi kogoś przypomina, tylko nie mogę skojarzyć nazwiska…
      – Świetnie! Niech pan sobie przypomni, może nareszcie dowiem się, kto jest ojcem!

      Blondynka na wakacjach

        Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 4000 zł na 2 tygodnie.
        Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę.
        Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem.
        Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw.
        Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku.
        Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 4000 zł i odsetki 32,50 zł.
        Urzędnik bankowy mówi: Cieszymy się, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 4000 zł?
        A gdzie znalazłabym w Warszawie parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 32,50 złotych? – odpowiada blondi.

        Co Robimy

          Żona do męża:
          – Doniesiono mi dzisiaj w pracy, że widziano naszego syna kupującego prezerwatywy w aptece. Co robimy?
          Mąż:
          – Cieszymy się, że to nie był test ciążowy.

          Żona Zenka

            Żona Zenka pojechała w delegację. Zenek śle sms-a:

            – Gdzie są sztućce?

            Nadchodzi odpowiedź:

            – Nocuj w domu.

            Zenek nic nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze:

            – Gdzie są sztućce?!

            Znowu odpowiedź:

            – Nocuj w domu.

            Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Zenek rozjuszony drze się od progu:

            – Gdzie są sztućce??

            – Pod prześcieradłem.

            Test

              Żona do męża:
              – Doniesiono mi dzisiaj w pracy, że widziano naszego syna kupującego prezerwatywy w aptece. Co robimy?
              Mąż:
              – Cieszymy się, że to nie był test ciążowy.

              Rozebrana

                Otwórz drzwi. – mąż puka do drzwi sypialni żony. – Nie mogę, nie jestem ubrana. – To nic, jestem sam. – Ale ja nie.

                Jasiu Na Prima Aprilis

                  Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
                  – Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
                  Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
                  – Prima aprilis…
                  No to wszyscy wielkie „UFFFFF”…
                  A Jasiu kończy:
                  – … w piwnicy…

                  Szefie Mamy Wiosnę

                    Szefie, mamy wiosnę i żona strasznie mi marudzi, że powinienem wziąć dwa dni wolnego i pomóc jej posprzątać i odświeżyć całą chałupę? W żadnym wypadku, Kowalski! Nie ma mowy o urlopie, chcę Cię codziennie widzieć w pracy od rana do wieczora! Dzięki szefie, na Pana to zawsze można liczyć!

                    Wiosenny Szef

                      Szefie, dziś 21 marca, Wiosna przyszła!!! A to na dziś byliśmy umówieni? Ok, niech wejdzie.

                      Wiosna Przyszła

                        Mąż do żony: – Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód…

                        Ostrzegałem

                          Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej:
                          – Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać!
                          Wracam wieczorem do domu, żona – zła. Pytam:
                          – Co się stało?
                          – Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic!
                          – I co, nie spodobało ci się?
                          – No tak!
                          – Ostrzegałem!

                          Prawdziwy Chopin

                            Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?
                            – Imię i nazwisko?
                            – No Janek Kowalski.
                            – Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.
                            – Fryderyk Chopin.
                            – Widziałem, mnie nie oszukasz.

                            Bimber

                              – Synu, dlaczego powiedziałeś policji, że dziadek pędzi bimber? – Tato, mam dość picia herbaty bez cukru.

                              Włoska Robota

                                – Mamo, mamo, dzieci w szkole mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
                                – Nie przejmuj się, jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak żeby wyglądało na wypadek!

                                Telefon Zaufania

                                  – Czy to telefon zaufania dla kobiet?
                                  – Tak?
                                  – Hamulec to który pedał?

                                  Zasady

                                    Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość.- Proszę Pana – powiada policjant – kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad: musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał…

                                    Lipcowe Małżeństwo

                                      – Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?
                                      – Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Lipiec ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!

                                      Pirat

                                        – Jechał pan z prędkością 130 km/h. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
                                        – Taa… Na chodniku?!

                                        Wykąpany

                                          Do Kowalskich przyjechała z wizytą babcia i pyta Pawełka: – Wnusiu, dobrze się chowasz? – Staram się. Ale mama i tak zawsze mnie w końcu znajdzie i wykąpie.